czwartek, 26 majaCodzienne Wiadomości Biznesowe
Shadow

Ceny ropy osiągnęły najwyższy poziom od dziewięciu miesięcy po spadku zapasów ropy w USA

Ropa naftowa to surowiec, na którym nadal opiera się światowy przemysł. Duże jego pokłady posiadają kraje OPEC, Rosja, a także Stany Zjednoczone. Sytuacja w ostatnim z wymienionych, przybrała w ostatnim czasie interesujący obrót. Wpłynęło to na ceny surowca, które osiągnęły maksymalną wartość.

Co właściwie się stało?

Stany Zjednoczone to mocarstwo, które zajmuje obecnie drugie miejsce na świecie pod względem PKB. Ceny ropy naftowej w USA mają silny związek z działaniami władzy. Pandemia COVID-19 oraz prace kongresu nad wsparciem fiskalnym przełożyły się na zdecydowaną reakcję rynku.

Drugim czynnikiem drastycznego wzrostu była wieść o szybszym ubywaniu ropy naftowej. Zapasy skurczyły się o ponad 3 miliony baryłek, czyli więcej niż zakładano. W tym samym czasie wzrosła ilość benzyny o ponad 1 milion baryłek. W efekcie cena ropy naftowej w Stanach osiągnęła maksimum w perspektywie ostatnich 10 miesięcy.

Wzrost zapasów benzyny wiąże się z mniejszą podażą. Sytuacja epidemiczna uderzyła mocno w drugą, największą gospodarkę świata. Tendencja ta utrzymuje się od pięciu ostatnich tygodni, ale niedługo powinna zostać przełamana.

Znaczenie ropy na świecie

Pomimo zwrotu w tzw. zieloną stronę, ropa naftowa odgrywa kluczową rolę w światowej gospodarce. Dostarcza blisko 1/3 światowej energii pierwotnej. Jest istotna w wielu gałęziach przemysłu: chemii, energetyce, transporcie.

Z tego względu ropa jest wyjątkowo interesującym aktywem. Nie tylko dla gospodarki, ale również w kontekście giełdy.

Ceny ropy naftowej skutecznie odbijają się na funkcjonowaniu poszczególnych branż. Ważna jest również sytuacja polityczna. Prym wiodą tutaj giganci wydobywczy, czyli Rosja, Stany Zjednoczone oraz kraje OPEC (m.in. Arabia Saudyjska, Wenezuela, Kuwejt, Irak). Wzajemne stosunki wydobywców ropy naftowej oddziałują na finalną cenę surowca.

Czy ceny nadal będą wzrosty?

Ceny ropy naftowej osiągnęły minimum w kwietniu 2020 roku. Od tego czasu jej wartość wzrosła ponad dwukrotnie. Ceny surowca są zależne od bieżącej sytuacji światowej, a wpływ na spadki miał szalejący koronawirus. Jeszcze w marcu bieżącego roku pisaliśmy, że „ceny paliw będą spadać. Tanieje ropa, a popyt na stacjach benzynowych maleje„. Wszystko się jednak drastycznie odwróciło.

Obecnie wartość ropy jest blisko 2,5 krotnie wyższa. Analizy ekspertów wskazują, że nie powinno dochodzić w najbliższym czasie do spadków zmiany tendencji wzrostowej. Wpływa na to: pojawienie się szczepionki oraz zwiększony popyt „budzącej się” gospodarki.

Wszystko to powinno zwiększyć wartość surowca. Obecny poziom 52 dolarów za baryłkę według prognoz zwiększy się jeszcze o około 20%.

Bardziej stabilna sytuacja epidemiczna

Głównym bodźcem rekordowych spadków cen ropy naftowej był COVID-19. Sytuację odczuli wszyscy, włącznie z kierowcami. Stacje benzynowe oferowały wtedy najniższe od lat ceny paliw.

Praktyka pokazuje, że kolejne fale koronawirusa nie wpływają w tak znacznym stopniu na gospodarkę. Dodatkowo sytuacja w USA stabilizuje się. To ogromny rynek, wpływający na konkurencyjność dostaw surowca. Ponowne ruszenie gospodarki Stanów Zjednoczonych na pełnych obrotach powinno być kwestią czasu. Podobnie jak dalsze wzrosty ceny ropy naftowej, przynajmniej do poziomu osiąganego jeszcze w lutym 2020 roku.