poniedziałek, 22 lipcaCodzienne Wiadomości Biznesowe
Shadow

Poczta Polska przekształca się w kierunku usług kurierskich

Poczta Polska sukcesywnie przekształca infrastrukturę logistyczną z listowej w paczkową, zmienia swoją ofertę usługową – podkreśla Andrzej Bodziony, wiceprezes zarządu Poczty Polskiej. Jego zdaniem to odpowiedź na zmiany na rynku pocztowym zarówno w Polsce, jak i za granicą.

PAP: W ostatnich dniach media obiegła informacja, że Poczta Polska otrzyma ogromny zastrzyk finansowy 700 mln zł od państwa. To rekompensata za świadczenie usług powszechnych, głównie listów, którą Poczta otrzyma po raz pierwszy. Czy te środki pozwolą Poczcie na rozwój działalności np. w obszarze usług kurierskich?

Andrzej Bodziony (AB): Tych środków, niestety, nie można traktować jako dodatkowych pieniędzy, które umożliwią rozwój firmie. Rekompensata jest związana z usługami powszechnymi, nie jest i nie może być przeznaczona na inwestycje w inne usługi, np. kurierskie. Systemy rekompensat dla poczt za świadczenie nierentownych usług są stosowane w kilku krajach europejskich od dawna i nie wzbudzają tam kontrowersji. Jeśli państwa stawiają pocztom określone ograniczenia i wymagania, które sprawiają, że część usług nie jest świadczona na zasadach rynkowych, to w zamian za to wyrównują straty. 

Poczta Polska jest zobowiązana do świadczenia usług powszechnych 5 dni w tygodniu, musimy utrzymywać sieć 7600 placówek pocztowych, a przy tym cena usługi musi być przystępna i jest regulowana – cennik zatwierdza Urząd Komunikacji Elektronicznej. W naszym kraju dopiero zmiana prawa pocztowego w ubiegłym roku umożliwiła wypłatę tego typu rekompensaty przez państwo. Warunkiem jest jednak zgoda Komisji Europejskiej, a dostaliśmy dopiero wstępną zgodę, co oczywiście nas cieszy, procedury jednak nie zakończyły się i nadal pieniędzy nie ma na naszym koncie. Mówimy o rekompensacie za rok 2021 i 2022, a mamy listopad roku 2023, to pokazuje jak długo trwają procedury, a w tym czasie Poczta musi sama ponosić koszty świadczenia usług powszechnych, głównie listów.
 
Usługi kurierskie są natomiast usługami w pełni komercyjnymi, w tym obszarze sami decydujemy o zasadach ich świadczenia, ale jednocześnie działamy na bardzo konkurencyjnym rynku i musimy inwestować, aby sprostać rosnącym oczekiwaniom klientów.

PAP: W ostatnich latach rynek usług paczkowych stał się kluczowym segmentem dla firm logistycznych. Poczta Polska skutecznie walczy w tym sektorze.

AB: Poczta Polska sukcesywnie przekształca infrastrukturę logistyczną z listowej w paczkową, zmienia swoją ofertę usługową. To odpowiedź na zmiany obserwowane na rynku pocztowym zarówno w Polsce, jak i na świecie. Nie oznacza to, że nie będziemy obsługiwać listów, bo jesteśmy wręcz zobowiązani, żeby zapewnić taką usługę, ale jest to obecnie usługa schyłkowa, która przynosi nam coraz mniejsze przychody. Dlatego podchodząc do przyszłości Poczty biznesowo modernizujemy posiadaną sieć logistyczną i dostosowujemy profil działalności do zwiększającego się wolumenu paczek kurierskich.  

Naszą siłą są nie tylko inwestycje w infrastrukturę kurierską, ale także relacje zbudowane z tysiącami klientów, wśród których są polskie firmy rodzinne oraz międzynarodowi gracze eCommerce. Jako firma logistyczna doręczamy przesyłki różnej wielkości – listy, paczki, przesyłki paletowe. Możemy więc kompleksowo obsługiwać zarówno przedsiębiorstwa, a także instytucje publiczne.

PAP: Sztandarowym projektem realizowanym w Poczcie Polskiej jest architektura sieci logistycznej. Co to za inicjatywa?

AB: Architektura sieci logistycznej (ASL) to projekt mający na celu nie tylko wzmocnienie pozycji rynkowej Poczty Polskiej na rynku usług kurierskich. To milowy krok dla zapewnienia istotnych z punktu widzenia klienta wskaźników, takich jak terminowość doręczania przesyłek, przy stale rosnącej ich liczbie. Poczta Polska inwestuje w modernizację obiektów logistycznych i parku maszynowego, jak i testowanie nowych technologii. 

Z punktu widzenia rynkowego i możliwości zyskania przewagi konkurencyjnej bardzo istotne jest posiadanie właściwie zaplanowanej sieci połączeń, optymalnie zlokalizowanych hal dostosowanych do lokalnych potrzeb oraz ich wyposażenie w nowoczesne sortery, przeznaczone do automatycznego opracowywania przesyłek. Nowoczesne maszyny, które zwiększą efektywność obsługi paczek zasilają zarówno istniejące, jak i w nowo budowane sortownie spółki. 

W sortowniach Poczty we Wrocławiu, Lublinie i Lisim Ogonie k. Bydgoszczy sortery już zostały w tym roku oddane do użytku. Maszyny pozwolą na automatyczny odczyt nie tylko zestandaryzowanych etykiet adresowych, ale także przesyłek międzynarodowych, które często mają niestandardowy układ danych adresowych. Urządzenia są „szyte na miarę” i dostosowane do potrzeb użytkowych Poczty Polskiej, jak również wielkości i potencjału poszczególnych sortowni. Innowacyjność rozwiązania pozwoli na uniwersalizm i obsługę różnej wielkości przesyłek. 

PAP: Oprócz istniejących obiektów do sieci logistycznej zamierzacie dołączyć nowe hale?

AB: Jednym z realizowanych obecnie przedsięwzięć jest również budowa i umaszynowienie sortowni Warszawa II w miejscowości Ciemne k. Radzymina. Na działce liczącej ponad 11 hektarów, wybudowany został kompleks logistyczny o łącznej powierzchni prawie 50 tys. m2. W obiekcie jest obecnie montowany największy sorter w spółce. Jego wydajność pozwoli na posortowanie 15 tys. przesyłek na godzinę.

Pełna kwota nakładów inwestycyjnych przeznaczonych na transformację sieci logistycznej Poczty Polskiej to ponad 350 mln zł. Jest to największa jednorazowa inwestycja w automatyzację procesów logistycznych od początku historii spółki, a to nie koniec.

PAP: Czyli planowane są kolejne inwestycje?

AB: Tak. Planujemy dalsze inwestycje w kilku lokalizacjach. Oprócz budowy nowych hal planujemy także umaszynowienie obecnie istniejących.

Z punktu widzenia rozwoju Poczty to bardzo ważne inwestycje, wyzwaniem dla spółki będzie pozyskanie ich finansowania w kolejnych latach. W mojej ocenie bez tych inwestycji dalszy rozwój Poczty nie będzie możliwy, po pierwsze dlatego, że rynek kurierski, przy kurczącym się rynku listów, jest dla nas naturalną perspektywą rozwoju. Po drugie w nowoczesnej gospodarce istotna jest automatyzacja. Prognozy demograficzne są jednoznaczne, konkurencja o pracowników jest coraz większa i to się w przyszłości nie zmieni. Konkurencyjność cenową i odpowiednią terminowość możemy osiągnąć tylko dzięki inwestycjom. 

PAP: Czyli planowane są kolejne inwestycje? 
 
AB: Planujemy dalsze inwestycje w kilku lokalizacjach, m.in. w okolicach Łodzi, Krakowa i Rzeszowa. Niedawno podpisaliśmy porozumienie z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa w zakresie działań zmierzających do zamiany nieruchomości w celu wspierania rozwoju nowych inwestycji naszej Spółki na Podkarpaciu. Oprócz budowy nowych hal planujemy także umaszynowienie obecnie istniejących, takich jak nasz Węzeł Ekspedycyjno-Rozdzielczy w Pruszczu Gdańskim.

PAP: Przed nami jeden z najgorętszych okresów pod względem dostaw paczek – szczyt świąteczny. Jak Poczta Polska przygotowała się do obsługi rosnącej liczby paczek? Czy tegoroczny pik będzie rekordowy?

AB: W połowie roku obsługiwaliśmy średnio 20 proc. przesyłek więcej niż w tych samych miesiącach ubiegłego roku. Teraz obserwujemy już wzrosty o ok. 35 – 40 proc., co wskazuje na to, że Polacy wcześniej niż zwykle rozpoczęli przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia i chętniej wybierają dostawy za pośrednictwem Poczty Polskiej. Nasze prognozy wskazują, że ten szczyt świąteczny będzie dla nas rekordowy, dlatego już od 25 listopada rozpoczęliśmy doręczanie przesyłek w soboty w wybranych dużych miastach. 

Mamy już doświadczenia z ostatnich lat, wiemy jak właściwie i elastycznie reagować w okresie przedświątecznym na rosnące wolumeny. Po intensywnych zakupowych weekendach, rekordowe są zazwyczaj poniedziałki i wtorki, wtedy notujemy najwięcej nadań paczek. Aby sprawnie podołać tym wyzwaniom, potrzebne są dodatkowe ręce do pracy. Poczta Polska, jak zwykle przed Świętami Bożego Narodzenia, w okresie wzmożonej aktywności zakupowej, rekrutuje dodatkowych pracowników. W tym roku poszukujemy kilkuset osób, pracowników do sortowni, kierowców z kat. B i C oraz kurierów doręczających przesyłki na terenie całego kraju. 

PAP: Polacy coraz chętniej korzystają z usług cyfrowych, załatwiając szereg spraw bez konieczności wychodzenia z domu. Internet stwarza nowe możliwości. Z tym duchem czasu podąża również Poczta Polska? 

AB: Od liku lat przygotowujemy się do cyfryzacji, zainwestowaliśmy w rozwiązania informatyczne, które zastąpią tradycyjne listy polecone. Przyszłością są e-Doręczenia – usługa świadczona przez Pocztę Polską zgodnie z Ustawą o doręczeniach elektronicznych. To ważny krok, który wzmacnia pozycję naszej spółki jako cyfrowego wykonawcy usług na rzecz państwa i obywateli. Już wkrótce większość podmiotów administracji publicznej, osoby zaufania publicznego oraz niektórzy przedsiębiorcy będą zobligowani do posiadania adresu do doręczeń elektronicznych. 

Natomiast obywatele, osoby fizycznie, nie będą mieli takiego obowiązku. Poczta będzie świadczyć dla nich usługę bezpiecznego wydruku elektronicznego pisma wysyłanego przez administrację. Tego typu wydruki nie są dla nas nowością, bo od wielu lat świadczymy takie usługi komercyjnie dla różnych firm, automatycznie drukowana jest i kopertowana korespondencja, natomiast wprowadzenie e-doręczeń zmieni w naszej ocenie skalę takich usług. Dlatego także zainwestowaliśmy w urządzenia do wydruku korespondencji i jest to ważny element naszych przygotowań.

PAP: Poczta Polska wprowadziła również Q-Doręczenia… 

AB: To rozszerzenie e-Doręczeń w zakresie komunikacji pomiędzy podmiotami niepublicznymi. Dzięki Q-Doręczeniom można bezpiecznie i szybko komunikować się z osobami fizycznymi czy firmami. Z wprowadzonych przez Pocztę Q-Doręczeń mogą już korzystać firmy, przedsiębiorcy, stowarzyszenia, adwokaci oraz osoby fizyczne w komunikacji pomiędzy sobą. 

PAP: Czy mimo zmian technologicznych ważne jest, żeby dać klientom możliwość osobistego kontaktu z instytucją? 

AB: Niezależnie od elektronizacji naszego życia nadal należy pamiętać, że istnieje grupa osób, które nie chcą lub nie mogą korzystać z cyfrowych technologii. Dla nich Poczta Polska też musi i powinna być dostępna jako zaufany i wiarygodny partner w komunikacji. Polacy mogą zawsze liczyć na obsługę Poczty Polskiej, a instytucje publiczne mają zapewnione wsparcie logistyczne w realizacji różnego rodzaju usług. 

Angażujemy się w różne projekty realizowane we współpracy z instytucjami publicznymi, udostępniając swoje placówki do realizacji akcji informacyjnych, edukacyjnych czy społecznych. Wśród nich było m.in. udostępnianie wybranych placówek pocztowych doradcom ZUS wpierających obywateli w procesie składania wniosków o różnorodne świadczenia czy zaangażowanie w akcje edukacyjne i działania prewencyjne prowadzone przez Policję. 

PAP: Placówki pocztowe są bardzo ważne dla Polaków. Czy je również obejmie modernizacja?

AB: Nieustannie rozwijamy i modernizujemy placówki pocztowe, aby maksymalnie wykorzystać ich potencjał sprzedażowy, handlowy i bankowo-ubezpieczeniowy. Od kilku lat Poczta Polska przekształca sieć placówek, dostrzegając potrzeby mieszkańców nie tylko wielkich miast, ale także małych miejscowości i wsi, aby sprostać oczekiwaniom lokalnych społeczności. Placówki pocztowe w takich właśnie miejscach mają duże znaczenie dla społeczeństwa, bo często nie ma w nich innych instytucji. 

PAP: Działalność handlowa w placówkach pocztowych prowadzona jest od wielu lat, wciąż jednak wśród klientów budzi kontrowersje. Czy Poczta zamierza kontynuować taką działalność? 

AB: Powiedziałbym, że tylko wśród części klientów, bo jednak wiele osób odwiedzających placówki pocztowe korzysta z naszej oferty pocztówek, opakowań, upominków, prasy i książek. Filarem naszej działalności są listy, których liczba spada, kolejne ważne linie usługowe to przesyłki kurierskie, a oprócz nich także usługi logistyczne, takie jak przesyłka paletowa. 

Kolejną gałęzią przychodową jest właśnie działalność handlowa, która podnosi rentowność naszych placówek. Wiele instytucji, np. banki likwidują swoje oddziały, Poczta musi je utrzymywać, bo jak już wspomniałem mamy taki prawny obowiązek. Podobne działania prowadzą także inni europejscy operatorzy pocztowi, których sytuacja prawna i ekonomiczna jest podobna do naszej. 

PAP: Czy jest to działalność opłacalna?

AB: Z roku na rok coraz więcej zarabiamy na działalności handlowej, bo rozwijamy strefy samoobsługowe i porządkujemy ofertę tak, aby była jak najlepiej dostosowana do potrzeb klientów. Stawiamy przy tym głównie na polskich producentów i dostawców. Chcemy, aby placówki pocztowe były miejscem, w którym można kupić prasę i dobrą książkę. Takich punktów, szczególnie w mniejszych miejscowościach, jest coraz mniej. W ten sposób łączymy podejście biznesowe z naszą misją, aby być blisko klientów i lokalnych społeczności.

Źródło informacji: PAP